Zaznacz stronę

O mnie

Urodziłem się 1973 roku w katowickiej dzielnicy Giszowiec. Tam też rosłem do 15 roku życia.

Potem 5 lat mieszkania w Mysłowicach, następnie przeprowadzka do katowickiego Seminarium Duchownego, gdzie formowałem się (a może byłem formowany) do Chrystusowego kapłaństwa.

Święcenia prezbiteratu przyjąłem 15 maja 1999 roku.

Posługiwałem jako wikariusz w parafii św. Katarzyny w Jastrzębiu Zdroju (1999-2000) i św. Jana Nepomucena w Przyszowicach (2000-2004). Następnie byłem duszpasterzem Zespołu Szkół Urszulańskich w Rybniku (2004-2012).

Od 2012 roku pełnię funkcję prefekta w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym, powierzono mi opiekę nad rozpoczynjącymi formację w ramach okresu propedeutycznego.

 

Ale jest też w życiu inny, jeszcze bardziej niebezpieczny paraliż, często trudny do rozpoznania, którego uznanie sporo nas kosztuje. Lubię nazywać go paraliżem rodzącym się wówczas, gdy mylimy SZCZĘŚCIE z KANAPĄ! Sądzimy, że abyśmy byli szczęśliwi, potrzebujemy dobrej kanapy. Kanapy, która pomoże nam żyć wygodnie, spokojnie, całkiem bezpiecznie. Kanapa – jak te, które są teraz, nowoczesne, łącznie z masażami usypiającymi – które gwarantują godziny spokoju, żeby nas przenieść w świat gier wideo i spędzania wielu godzin przed komputerem. Kanapa na wszelkie typy bólu i strachu. Kanapa sprawiająca, że zostajemy zamknięci w domu, nie trudząc się ani też nie martwiąc. „Kanapa-szczęście” jest prawdopodobnie cichym paraliżem, który może nas zniszczyć najbardziej, który może najbardziej zniszczyć młodzież.

5 + 6 =