noc nad Brenną

Widok nocny z naszego domu w stronę centrum Brennej. Nieco przyspieszony. Za to z pięknym księżycem.

Pierwsze próby z  funkcją Night-Lapse.

 

Włochy z Urszulankami – ponownie :-)

Po raz kolejny (i niepodziewany) mogłem z uczniami urszulańskiego Gimnazjum wyjechać na pielgrzymkę do Włoch. I po raz kolejny doświadczyłem, że niektóre miejsca się nie nudzą.

 

Asyż:

Rzym:

Wenecja:

Miasto święte

Potem było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś jest przy Owczej [Bramie] sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: «Czy chcesz wyzdrowieć?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. w czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje nosze i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: «Dziś jest szabat, nie wolno ci dźwigać twoich noszy». On im odpowiedział: «Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje nosze i chodź». Pytali go więc: «Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź?» Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: «Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło». Człowiek ów odszedł i oznajmił Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że czynił takie rzeczy w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: «Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam». Dlatego więc Żydzi tym bardziej usiłowali Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu.

 

Nie sposób nie wzruszyć się tym miejscem. Może to zabrzmi patetycznie, ale tu żył Syn Boży. Jasne, to nie te mury, nie ten bruk, nie te budowle. I nie ci ludzie. Jednak kiedy stoi się pośród ruin Sadzawki Owczej, to scena uzdrowienia opisana przez ewangelistę brzmi zupełnie inaczej.

 

 

 

Pin It on Pinterest